Sąd Rejonowy w Słupsku oddalił powództwo byłego działacza Samoobrony w Słupsku Jana Piechowskiego przeciwko Andrzejowi Lepperowi. Piechowski domagał się od Leppera zapłacenia zaległych pensji za prowadzenie biura poselskiego. Sąd wczoraj uznał, że Piechowski nie przedstawił wystarczających dowodów na to, że szef Samoobrony i wicepremier zatrudnił go w biurze poselskim.
- Powód nie przedstawiÅ‚ na to wystarczajÄ…cych dowodów. Åšwiadkowie zeznajÄ…cy w jego sprawie nie potrafili powiedzieć, czy Piechowski pojawiaÅ‚ siÄ™ biurze jako pracownik Andrzeja Leppera, czy szef powiatowych struktur partii – uzasadniaÅ‚a sÄ™dzia Agnieszka Borowicz.
Piechowski jednak nadal uważa, że przez 20 miesięcy prowadził słupskie biuro poselskie Andrzeja Leppera. Twierdzi również, że nie otrzymał należnego mu wynagrodzenia. Chodzi o nieco ponad siedem tysięcy złotych. Sąd Pracy, do którego wcześniej trafiła sprawa stwierdził, że Piechowski nie był zatrudniony na umowę o pracę, ale biuro Samoobrony prowadził. Potwierdziło to kilku świadków. Wyrok nie jest prawomocny.
Autor artykułu: KLOTZ