Wystawa. Historia Gdyni na starych zdjęciach

November 17th, 2006

Blisko setka olbrzymich klisz fotograficznych, na nich około 300 zdjęć. Zdjęć zupełnie wyjątkowych, bo wyciągniętych z zakamarków szaf i pożółkłych albumów. Zdjęć, z których często spoglądają ludzie, których już nie ma wśród nas.

Zdjęć, na których widnieją budynki i miejsca, jakie znamy tylko z opowiadań naszych rodziców, dziadków, pradziadków… Zdjęć pokazujących historię Gdyni – miasta, które powstało błyskawicznie, a swój rozwój zawdzięcza ludziom przybywającym nad morze “za chlebem” z różnych zakątków kraju.
Fotografie przynosili do redakcji “Dziennika Bałtyckiego” w Gdyni nasi Czytelnicy w odzewie na apel ogłoszony 10 lutego – w 80. rocznicę nadania praw miejskich – w “Kurierze Gdyńskim”. Zebraliśmy ich około tysiąca. Od wczoraj można je oglądać na niecodziennej wystawie w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym. Część z nich pokazana jest na kliszach fotograficznych o wymiarach 2 metry na 60 centymetrów każda. Inne wyświetlane są na ścianie za pomocą rzutnika.
Ale zdjęcia naszych Czytelników to część wystawy, nazwanej przez nas „Gdynia i gdynianie”. Drugą część stanowią fotografie nadesłane na konkurs, ogłoszony przez Urząd Miasta „Gdynia tradycyjnie nowoczesna”. Oceniało je jury, któremu przewodniczył Ryszard Horowitz, światowej sławy fotografik.
- Oglądać możemy sto najciekawszych prac wybranych spośród 461 fotografii nadesłanych przez 113 autorów, zarówno amatorów, jak i profesjonalistów – mówi Anna Piocha, kierownik biura prezydenta Gdyni.
- Ta wystawa, czyli dwa w jednym, jest czymś niesamowitym – mówi Dagmara Płaza-Opacka, dyrektor Muzeum Miasta Gdyni. – Z jednej strony zdjęcia z konkursu pokazują sposób widzenia miasta, z drugiej – zdjęcia przysłane na apel “Dziennika Bałtyckiego” pokazują przywiązanie ludzi Gdyni.
Organizatorami wystawy są “Dziennik Bałtycki”, Urząd Miasta Gdyni oraz Muzeum Miasta Gdyni. Wystawa czynna jest od wczorajszego wieczora i potrwa do 8 grudnia. Można ją oglądać w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni Redłowie, przy al. Zwycięstwa 96/98 od poniedziałku do piątku w godz. 8-18, a w soboty i niedziele w godz. 10-18 Wstęp wolny.

Autor artykułu: Beata Jajkowska

Słupsk. Szansa na zawód

November 16th, 2006

Jeszcze przez kilka dni do Powiatowego Urzędu Pracy w Słupsku (ul. Leszczyńskiego, pok. nr 8) mogą zgłaszać się osoby chętne wziąć udział w szkoleniu. Słupski pośredniak prowadzi kursy na kowala (7 osób) i szwaczkę odzieżową (5 osób). Są to ostatnie szkolenia przeprowadzane przez pośredniak w tym roku. Warunkiem uczestnictwa jest zarejestrowanie jako osoba bezrobotna. Chęć zatrudnienia osób po kursie zgłosiło kilka lokalnych firmy z branży.

Autor artykułu: WŁ

Powiat słupski. Projekty przyszłorocznych budżetów gotow

November 16th, 2006

Wczoraj był ostatni dzień, kiedy samorządy mogły składać projekty budżetów na przyszły rok. W grudniu dokumentem zajmą się nowe rady miejskie. Projekty zaopiniowane muszą być również przez Regionalną Izbę Obrachunkową.

Projekty budżetów są przygotowywane wstępnie przez urzędników. W tym roku w Słupsku prognozowane zadłużenie ma wynieść około 89 mln złotych. Niewielka różnica pomiędzy wydatkami powstała w Ustce. Jest to około półtora miliona złotych. Warto jednak dodać, że w Ustce jest zaciągnięty kredyt na budowę ratusza oraz 10 mln złotych obligacji przeznaczonych na inwestycje, których główna spłata nastąpi właśnie od przyszłego roku.
Rozkład zadłużenia obrazuje również ilość pieniędzy, jaką samorządy przeznaczą na inwestycje w mieście.
- W tym roku na działania inwestycyjne chcemy przeznaczyć ponad 13 mln złotych – przekonuje Tomasz Kościuczuk, rzecznik prasowy usteckiego magistratu. – To daje ponad 27 procent całego budżetu. Duża cześć tej kwoty pójdzie na rewitalizację oraz modernizację dróg i ulic w mieście.
W Słupsku wydatki inwestycyjne to niewiele ponad 17 procent budżetu, czyli około 62 mln złotych. Urzędnicy zapewniają jednak, że są to jedynie planowane wydatki majątkowe, które w skali roku mogą powiększyć się chociażby o dotacje unijne.
Najmniej pieniędzy na inwestycje zaplanowano w słupskim Starostwie Powiatowym. Tutaj dochody mają wynieść około 55 mln złotych, a wydatki 52 mln złotych. Nadwyżka ma być w całości przeznaczona na spłatę zaciągniętych kredytów. Na same inwestycje, szczególnie drogowe, starostwo przeznaczy niewiele ponad dwa miliony złotych.
- To pięć procent naszego budżetu – mówi Sławomir Ziemianowicz, wicestarosta powiatu słupskiego. – Można powiedzieć, że to mało, ale nie chcemy zaciągać kolejnych kredytów. Będziemy raczej kładli większy nacisk na pozyskiwanie funduszy unijnych.

Autor artykułu: HUBERT BIERNDGARSKI

Trzy lata skandalu zakończone odzyskaniem akt

November 16th, 2006

Prawie 370 tysięcy Pomorzan urodzonych po 1948 r. powinno do końca grudnia br. złożyć w ZUS dokumenty poświadczające staż pracy przed 1999 r. i wysokość ówczesnych zarobków.

Inaczej nie zostanie obliczony tzw. kapitał początkowy, pozwalający na przyznanie im emerytury. Na razie takich dokumentów nie dostarczyło ok. 40 tys. osób. Wśród nich także klienci niesławnej Emeryturki.
Kilometr bieżący dokumentów, pochodzących z około 160 zlikwidowanych pomorskich zakładów pracy, odebrano nareszcie właścicielowi prywatnego Archiwum Akt Nowych (dawna Emeryturka). Przez trzy lata wydobycie czegokolwiek z Emeryturki graniczyło z cudem. Firmę przejęła spółka Archet-Nausea , która obiecuje, że każdy klient otrzyma swoje dokumenty najpóźniej w połowie lutego 2007 r.
Po 1990 r. z mapy Pomorza zniknęło kilkaset zakładów pracy. Nie ma już Energobloku, RSW Prasa Książka Ruch, Metalcopu, Somaru… Akta płacowe z ok. 160 firm zostały przekazane do prywatnego archiwum Emeryturka, przemianowanego ostatnio na Archiwum Akt Nowych. Jej właściciel praktycznie był przez ostatnie lata niedostępny dla klientów, o czym już trzy lata piszemy w „Dzienniku Bałtyckim”. Dopiero w sierpniu br. Urząd Marszałkowski skontrolował archiwum. Kontrola potwierdziła nasze informację. Wszczęto procedurę odzyskania akt.
- Początkowo dokumenty miały trafić do archiwum w podwarszawskim Milanówku – mówi Dariusz Czerlonek ze spółki Archet-Nausea. – Uznano jednak, że nie można tak daleko wysyłać dokumentów z Pomorza i przekazano je nam.
Tymczasem osoby, którym nie udało się wydobyć z prywatnego archiwum akt potrzebnych do naliczenia emerytury, z przerażeniem patrzą na kalendarz. Ustawa o rentach i emeryturach nakazuje dostarczenie dokumentacji do końca tego roku. Problem jest ogromny – gdański ZUS ocenia, że papiery złożyło ok. 80 proc. zainteresowanych.
- Wprawdzie ustawa nakazuje złożenie dokumentów w ZUS do końca br., ale po tym terminie także przyjmiemy każdy wniosek z uzupełniającą dokumentacją, co pozwoli na ponowne przeliczenie kapitału początkowego – zapewnia Ewa Pancer, rzecznik ZUS.

Gdzie szukać dokumentów

Spółka Archet-Nausea – oprócz akt zgromadzonych w Archiwum Akt Nowych (d. Emeryturka) – przejęła także archiwa Zakładu Obsługi Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, przechowującego dokumenty firm, dla których założycielem nie był wojewoda. Łącznie gromadzi ona akta 360 pomorskich firm. Część dokumentów dawnej Emeryturki przenoszona jest do magazynu przy ul. Chmielnej 74/76, gdzie uruchomiono dodatkowe biuro, które ma być czynne codziennie. Dokładne informacje można uzyskać pod nr. tel. 058 344 79 11, 0 888 166 091, 0 880 231 829.

Autor artykułu: Dorota Abramow

Ustka. Zamiast ulicy Kościelniaka będzie remontowana ulica Portowa

November 15th, 2006

Nie będzie w przyszłorocznym budżecie pieniędzy na modernizację ulicy Kościelniaka i budowy kładki na plażę, mimo że radni podjęli taką decyzję. Zamiast tego znajdą się pieniądze na przygotowanie planu ulicy Portowej, której nie było nawet w harmonogramie modernizacji ulic w Ustce.

O położeniu na zachodniej stronie kładki łączącej osiedla z plażą mówi się już od kilku lat. Tym bardziej, że z roku na rok przybywa tam nowych mieszkań. Sprawą zajmowali się nawet radni, którzy już w 2005 roku podjęli decyzję o przekazaniu pieniędzy na modernizację ul. Kościelniaka i budowę kładki na zachodnią plażę.
- Wiem, że pieniądze na te działania miały znaleźć się w przyszłorocznym budżecie – przekonuje radny Włodzimierz Siudek. – Tak się jednak nie stało. Zamiast tego natomiast w planach pojawiła się ulica Portowa, której nie ma nawet w harmonogramie modernizacji ulic uchwalonym na początku mijającej kadencji. Dla mnie takie zmiany bez zgody rady to skandal.
Urzędnicy przyznają, że ul. Portowa znalazła się w projekcie budżetu miasta na rok 2007, ale znalazły się tam pieniądze jedynie na przygotowanie planów przebudowy.
- Chcemy, aby powstał na ulicy Portowej duży parking na samochody – przekonuje Tomasz Kościuczuk, rzecznik prasowy usteckiego magistratu. – Faktycznie, nie ma tej ulicy w Wieloletnim Planie Modernizacji, ale to czy tam się znajdzie zależy wyłącznie od rady. W budżecie są pieniądze na plany i wkład własny, bo chcemy na remont zdobyć pieniądze unijne.
Kościuczuk przyznaje również, że w projekcie budżetu na 2007 nie ma pieniędzy na ul. Kościelniaka, ale jeżeli rada się zgodzi – to można przesunąć pieniądze z modernizacji osiedla Kwiatowego lub ul. Dunina.

Autor artykułu: Hubert Bierndgarski

Rozmowa dnia. Jacej Graczyk Burmistrz Ustki o swoich planach

November 15th, 2006

Z kończącym kadencję burmistrzem Ustki Jackiem Graczykiem rozmawia Hubert Bierndgarski
- Zdradzi nam pan, na kogo głosował w pierwszej turze wyborczej i na kogo stawia pan w drugiej?
- Nie chciałbym dzielić się tymi informacjami. Mogłoby to bowiem sugerować pewne zachowania dla mieszkańców. Tym bardziej, że przed nami jeszcze druga tura i wszystko może się wydarzyć.
- Proszę powiedzieć trochę o nowej radzie. Podoba się panu jej skład? Jak pańskim zdaniem będzie działała?
- To mieszkańcy wybrali radę i taka, jaką wybrali, taka jest. Jest trochę osób z poprzedniej rady, dzięki czemu będzie zachowana pewna ciągłość w działalności. Nie trzeba będzie wszystkich uczyć od początku. Sądzę, że nie powinno być większego problemu.
- Dostał się pan do Rady Powiatu słupskiego. Pojawiły się nawet informacje, że może pan zostać wicestarostą słupskim. Przyjąłby pan to stanowisko?
- Nie zastanawiałem się jeszcze nad tym i nikt o tym ze mną nie rozmawiał, ale raczej nie zgodzę się stanowisko wicestarosty słupskiego.
- A przewodniczący Rady Powiatu słupskiego. Startował pan z Platformy Obywatelskiej, która będzie wraz z Samorządnością miała większość w radzie. Może to stanowisko przypadnie panu?
- Jeszcze się nad tym nie zastanawiałem.
- Dziękuję za rozmowę.

Autor artykułu: Hubert Bierndgarski

Ustka. Kto będzie kim w nowej Radzie Miasta?

November 15th, 2006

Znana jest już nowa Rada Miejska w Ustce (jej skład podawaliśmy wczoraj). Pierwsze posiedzenie musi się odbyć w ciągu 7 dni od ogłoszenia zbiorczych wyników przez Państwową Komisję Wyborczą. W Ustce odbędzie się ono prawdopodobnie 4 grudnia.

W nowej radzie (15 osób) znajduje się aż ośmiu radnych poprzedniej kadencji. Jeden z nich – Adam Brzóska z Samorządności Ustka zasiada w radzie już trzeci raz z rzędu. Wśród piętnastu radnych znajduje się aż 7 kobiet. Również kobieta Ewa Hłasko-Kreft, która w radzie zasiada drugi raz, uzyskała też najwięcej głosów, poprowadzi pierwsze posiedzenie. To właśnie wtedy wybrany zostanie przewodniczący, jego zastępcy i przewodniczący miejskich komisji. To na tej sesji zaprzysiężony zostanie również nowy burmistrz.
Nieoficjalnie mówi się, że nowym przewodniczącym Rady Miejskiej w Ustce ma być Andrzej Tyszkiewicz z Porozumienia Samorządowego, z którego w radzie zasiądzie aż pięciu przedstawicieli. Jego zastępcami mają być Przemysław Nycz, również PS i Włodzimierz Siudek, który startował z własnego komitetu. Nie wyklucza się również Artura Wdowiarka. Żaden z nich nie potwierdza jak na razie naszych informacji.
- Nie było jeszcze takich rozmów – ucina Tyszkiewicz.
Nie potwierdza tego również Jan Olech, szef Porozumienia Samorządowego w Ustce i kandydat na burmistrza.
Drugą siłą w radzie będzie Samorządność Ustka, z której o fotel burmistrza walczy Andrzej Bury. Z tej listy do rady weszły dwie osoby, ale według naszej wiedzy – mogą również liczyć na głosy radnych z PiS. Dwa głosy w radzie ma również Platforma Samorządowa. Pozostali radni mają w radzie po jednym głosie.

Autor artykułu: Hubert Bierndgarski

Wierzchowo. Przyjaciele ze Szwecji podarowali dzieciom z domu dziecka buty i kurtki na zimę

November 14th, 2006

Siedemdziesiąt pięć par butów na zimę i ponad 40 kurtek dostały dzieci z domu dziecka w Wierzchowie Człuchowskim. Prezent przywieźli Janusz i Barbara Bukowscy, Polacy od kilkudziesięciu lat mieszkający w Szwecji.
Bukowscy z tutejszym Zespołem Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych współpracują od czterech lat i od tego czasu systematycznie “ubierają” dzieci.
- Dzięki temu możemy spać spokojnie – mówi Elżbieta Gomułka, dyrektor placówki w Wierzchowie. – Dla nas wyłożenie blisko 8 tysięcy złotych byłoby bardzo dużym obciążeniem finansowym. Dzieci są bardzo zadowolone, tym bardziej, że rzeczy kupowane w imieniu państwa Bukowskich są nowe i modne. Oczywiście aż tak duże zakupy nie byłyby możliwe gdyby nie specjalne upusty, które otrzymaliśmy w chojnickich sklepach.
Bukowscy wyemigrowali do Szwecji na początku lat osiemdziesiątych. Pochodzą z Krakowa. Pani Barbara była aktorką Piwnicy pod Baranami. W Szwecji prowadzą fabrykę bardzo modnych na całym świecie maskotek. Dzieci z Wierzchowa obok obuwia i kurtek dostają od nich systematycznie również pluszaki. Co ciekawe ani Barbara ani Janusz Bukowscy do tej pory w Wierzchowie nie byli. Pieniądze na zakupy (ostatnio 2 tys. euro) przywozi w ich imieniu Adolf Szutkiewicz, inny z zaprzyjaźnionych “polonusów” mieszkających w Szwecji.
Wierzchowianom z domu dziecka pomagają też inni. Dzieci mają dostać prezenty m.in. od rówieśników z Zespołu Szkół Zawodowych im. ks. Józefa Tischnera w Wadowicach.
- Wiemy już, że dla dzieci ze szkoły podstawowej będą to prezenty pod choinkę o wartości 50 złotych – mówi Elżbieta Gomułka. – Dla starszych będzie to prezent za sto złotych.
Na pewno z prezentami pojawią się też pracownicy Dawey Ballantine – jednej z największych kancelarii prawnych w Polsce oraz uczniowie człuchowskich i chojnickich szkół od lat wspierających dom dziecka w Wierzchowie.

Autor artykułu: PIF

Skład Sejmiku Województwa Pomorskiego

November 14th, 2006

Samodzielne rządy w Sejmiku Województwa Pomorskiego Platforma Obywatelska ma zagwarantowane. Z najnowszych – oficjalnych już danych wynika, że Blok PO z Krajową Partią Emnerytów i Rencistów dostanie 18 mandatów, PiS 10, Samoobrona 3, PSL 2, a Lewica i Demokraci – zaledwie 1 mandat. W związku z takim wynikiem – PO nie będzie musiała zawiązywać w Sejmiku Pomorskim żadnych koalicji.

Oto skład Sejmiku Województwa Pomorskiego

Z Platformy Obywatelskiej do sejmiku weszli :

Biernacki Marek
Bonna Leszek
Kleinszmidt Jan
Byczkowski Jan
Struk Mieczysław
Żurek Lech
Piekarek – Jankowska Halina
Kuczyńska Maria
Kozłowski Jan
Owczarek Michał
Grzelak Grzegorz
Bendykowski Jacek
Zych – Cisoń Hanna
Synak Brunon
Męczykowski Dariusz
Grzyb Andrzej
Czarnobaj Leszek
Kulas Jan

Z Prawa i Sprawiedliwości :

Stanke Piotr
Stanulewicz Katarzyna
Klawiter Jan
Śliwicki Adam
Jaworski Andrzej
Gwiazda Anna
Zwara Piotr
Bonkowski Waldemar
Demski Patryk

Z Samoobrony :

Barbara Błaszkowska
Labuda Maria
Wiśniewski Edward

Pozostali :

Gontarek Piotr Lewica
Bartuch Mirosław PSL
Kochanowski Stanisław PSL

Autor artykułu: klima

Radni w Sopocie

November 14th, 2006

Oto lista radnych Sopotu po wyborach samorządowych 12 listopada 2006.

Platforma Obywatelska
Cezary Jakubowski, 47 lat, działalność gospodarcza – usługi finansowe, 4 kadencja
Małgorzata Maj, 49 lat, lekarz medycyny, dyrektor ds. medycznych szpitala w Pucku, 3 kadencja
Barbara Gierak-Pilarczyk, lat 63, lekarz, dyrektor Wojewódzkiego Zespołu Reumatologicznego w Sopocie, 5 kadencja
Jerzy Hall, lat 50, prawnik, przedsiębiorca, 4 kadencja
Krystyna Lewandowska-Grabowska, 75 lat, emerytowany inżynier chemii, 4 kadencja
Paweł Orłowski, 30 lat, dyrektor ds. marketingu i organizacji drużyny Prokom Trefl Sopot, 1 kadencja
Jacek Karnowski, 43 lata, doktor ekonomii UG, 5 kadencja (1990-1998 – radny i wiceprezydent; od 1998 – prezydent)
Jarosław Kempa, 32 lata, pracownik akademicki, 3 kadencja
Grzegorz Wendykowski, 49 lat, ekonomista, 2 kadencja
Lesław Orski (wejdzie za Jacka Karnowskiego), 58 lat, przedsiębiorca, prezes Automobilklubu Sopockiego, 3 kadencja

Samorządność Sopot
Maria Filipkowska-Walczuk, nie poda wieku, lekarz medycyny rodzinnej, 3 kadencja
Andrzej Pawiński , 63 lata, emerytowany nauczyciel, 2 kadencja
Wieczesław Augustyniak, 64 lata, nauczyciel akademicki – Politechnika Gdańska, 5 kadencja
Adam Olczyk, 41 lat, lekarz rodzinny, 1 kadencja
Wojciech Fułek, 49 lat, magister pedagogiki, 5 kadencja (od 1990 radny, od 1998 wiceprezydent)
Anna Łukasiak, 50 lat, nauczyciel jęz. angielskiego – Sopocka Akademia Tenisowa, 1 kadencja

PiS
Andrzej Kałużny, 55 lat, dyrektor ZOZ dla Szkół Wyższych w Gdańsku, 1 kadencja
Kazimierz Jeleński, 71 lat, emeryt, 4 kadencja
Aleksandra Jankowska, 31 lat, urzędnik administracji państwowej Zarządu Regionalnego Gospodarki Wodnej w Gdańsku, 2 kadencja
Piotr Meler, 31 lat, pracownik naukowy, 1 kadencja
Przemysław Marchlewicz, 28 lat, wiceprezes zarządu Agencji Rozwoju Pomorza S.A., 1 kadencja

Budujemy Nowy Sopot
Henryk Hryszkiewicz, 39 lat, technik-elektronik, 1 kadencja

Autor artykułu: